• Wpisów:16
  • Średnio co: 83 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 16:00
  • Licznik odwiedzin:1 421 / 1415 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Jej palce słabo muskały klawisze. Padał deszcz, możnaby powiedzieć że ulewa.
Po co ja wogóle to piszę?- Pomyślała-Przecież to nie ma sensu.
Wiedziała jednak ,że tylko tak da upust złym emocjom.
Siedziała spokojnie w swoim pokoju.Była chora i sama.
Jej siostra wyszła.Wyszła do miejsca w którym nie powinno jej być.
Było niedzielne popołudnie ,wiatr leniwie dawał o sobie znać, słońce nieśmiało wychodziło zza chmur.Siostra Doroty stała w oknie.Zobaczywszy samochód swojego byłego chłopaka na drodze ,który zmierzał w stronę domu jej przyjaciółki (kuzynki chłopaka) odrazu do niej zadzwoniła.Przyszła się tym pochwalić Dorocie.Nie była ona zbyt zachwycona pomysłem aby jej siostra spotkała sie ze swoim byłym (zwłaszcza że miała chłopaka ,a Dorota nie mogła wyjść z nią bo była chora). Nie niepokoiło jej jednak samo spotkanie.Niepokoił ją byłsk w oku siostry.Wiedziała ,że nadal go kocha mimo iż tak usilnie stara się przestać ,mimo że ją tak podle oszukał, zranił i miała teraz chłopaka który dawał jej poczucie bezpieczeństwa.
Zawsze gdy jej siostra pisała ze swoim chłopakiem Dorota bacznie obserwowała jej twarz: Uśmiech owszem poniewierał się gdzieś ,ale był jakby sztuczny a jej oczy nie błyszczały.
Jeszcze bardziej niepokoił ją fakt, że siostra nie chciała narazie mówić swojemu ex o jej nowym chłopaku- bała się że jej ex będzie wtedy chciał do niej wrócić (pare razy już się tak zdarzyło) a ona nie wiedziała czy da sie oprzeć pokusie.

Teraz Dorota posmutniała.Przecież to jest rodzinne ! Lambert dawał jej poczucie bezpieczeństwa ,ale gdyby tylko Maks do niej napisał. Była chora i cieszyła się kiedy Lambert pisał do niej czy dobrze się czuje itd. ale nie miała tego błysku w oku tych latających motyli... no nie miała.

Ile to może jeszcze trwać?

_________________________________________________________

Witam ,jak tam płynie niedziela ? Dzisiaj wczuwam sie również w rolę bohaterki -jestem chora Postanowiłam jednak nie leżeć bezczynnie i coś nabazgrać tutaj Jak sie podoba ?

Pioseneczka która niedawno zabrała trochę miejsa w mym sercu ;*

~DreamWorks
 

 
Siedziałam w swoim pokoju.Miałam słuchawki. Muzyka dotarła do moich uszu jak zbawienie. Zamknęłam oczy.

Zobaczyłam siebie.Uśmiechniętą z czerwoną szminką na ustach i Czarno- czerwoną sukienką aż do ziemi.
Byłam w wielkiej sali balowej.Podeszłam do Maksa.
Zaczęliśmy tańczyć. Śmiałam się i on się śmiał.
Wtedy przypomniało mi się jak go poznałam.


Siedziałam w autobusie- pogoda była pod psem. Lał deszcz, chmury przysłoniły niebo.
Siedziałam z koleżnką ,a on siedział obok.
Wracaliśmy ze szkoły .Znałam go z widzenia ale nie gadałam z nim. Wtedy on spostrzegł grymas z powodu pogody na mojej twarzy.
-Chcesz zagrać w grę ?-zapytał.
-Jaka to gra?-odpowiedziałam pytaniem.
-Zobaczysz.Polega ona na tym że nie będziesz mogła się nie uśmiechnąć.
Zmarszczyłam brwi. Nic z tego nie rozumiałam. Wtedy on uśmiechnął się promiennie i powiedział:
-No uśmiechasz się.
Wtedy ja i moja koleżanka uśmiechnęłyśmy się jakby za pomocą czarodziejskiej różdżki.
-Ale to przecież nie możliwe.To nie dlatego że tak powiedziałeś.-Stwierdziłam.-Spróbujmy jeszcze raz.
I tak robiliśmy tak jeszcze kilka razy.Za każdym razem się uśmiechnęłam.Nie tylko ja. Wszyscy stawali do walki z jego nieposkromionym optymizmem. Robiłam przy tym naprawdę dziwne miny powstrzymując się od uśmiechu.
W końcu oboje zaczęliśmy się śmiać.

To było dwa lata temu.

Otworzyłam oczy.
Uśmiechałam się. Jego sztuczka działała nadal.
A potem przypomniałam sobie o ostanich wydarzeniach: O tym jak siedział z Ulką.
Wybrał ją.


Umiechałam się przez łzy.


______________________________________________________

Jestem, jestem.
Po przerwie powracam.Dzisiaj trochę smutku i szczęścia.

Muzyka której słuchała Dorota ,jak dla mnie piękna nuta ,rzeczywiście wywołująca wspomnienia.
  • awatar ciasteczko228: przyjemnie się czyta Twoje opowiadania, zabieram się za kolejne <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Nosz kurczę chciałam wstawić dwa opowiadania i za każdym razem wszystko sie kasowałao ;/ Wkurzyłam się może wsatwie coś za tydzień boo... tyle pracy na mrne ;/
 

 
Księżyc dawał dużo światła, więc doskonale widziałem jej twarz. Bardzo wiało ,a ona nie miała czapki ,więc jej włosy latały na wszystkie strony. Nawet w tej chwili wydała mi się przepiękna. Parę razy podeszłem do niej bliżej ,ale byliśmy w towarzystwie więc nie miałem nawet szansy się wykazać. Prze cały wieczór nie rozmawialiśmy ,ale uśmiechnęła się do mnie parę razy. Śmiała się też . Dużo. Tak naprawdę chyba wszystko co zapamiętam z tego wieczoru to jej śmiech. Jej śmiech ,jej uśmiech, jej oczy, ją całą. Jak dawno jej nie widziałem. To dawało tylko potężniejszy efekt. Jak już mówiłem byliśmy w towarzystwie więc i pożegnanie było niezręczne, Tak bardzo chciałem ją pocałować, albo chociaż przytulić. Przy niej każda inna mogła nie istnieć. Podałem jej rękę . "No spójrz na mnie" chciałem powiedzieć, ale słowa uwięzły mi w gardle. Nie dziś , nie jutro. Jak najszybciej. MUSZĘ jej to powiedzieć zanim zrobi to ktoś inny, a nie zdziwiłbym się bo nie tylko ma niezwykłą urodę, ale również tryska optymizmem. Nie. Powiem jej to dziś.
SMS: Godz.01:30
"Hej słuchaj mógłbym wpaść?"

Moje serce bije szybciej gdzy widzę:
"Okej"

O każdej porze ,każdego dnia, każdej nocy. NIGDY nie jest za późno na miłość.


_____________________________________________________

Tym razem opowiadanie które jak do tej pory pojawiło się tylko raz czyli z punktu widzenia chłopaka
Serdecznie zapraszam do oceniania jestem gotowa na każdą krytykę ;*
Miłej niedzieli !
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Poprostu przestań !
Przestań mi mieszać w głowie.
Przychodzisz.
Do mnie.
Twoje niebieskie oczy wwiercają się we mnie.
Z tą niezwykłą wesołością.
A usta -z niezwykłymi dołeczkami po bokach.
Uśmiechasz się. Patrząc się na mnie.
Robisz to przynajmniej raz dziennie albo nawet kilka.
A potem - widzę Cię z wieloma dziewczynami,
na których ćwiczysz te same sztuczki.
Niszczysz to co było przedtem.
A to wszystko w jeden dzień.
Codziennie.



_____________________________________________________
No hej ! Powrciłam Nie było mnie od miesiąca, postaram się nadrobić.
Dzisiaj odmiana bo taki Tomik Poezji xd
Dzięki za odwiedzanie ;p

 

 
Dorota weszła do szkoły . Dzisiaj ten dzień. Dzień zakochanych, Walentynki. Jak ona nienawidziła tego dnia ! Wszędzie tylko zakochani i prezenty, najsmutniejszy dzień dla takich jak ona ,nieszczęśliwie zakochanych.
Weszła do szkoły i tu natrafiła na pierwszą ofiarę tego święta. Jakaś dziewczyna czytała właśnie tajemniczy liścik i oglądała swój prezent znaleziony w szafce.Potem było jeszcze gorzej... znana para obściskiwała się pomiędzy regałami w bibliotece, jakiś chłopak wyznał miłość dziewczynie i jej koleżanka dostała tajemniczego smsa o wiadomej treści.
-Hej co się stało ,że jesteś taka wkurzona ?-zapytała jej przyjaciółka Wiktoria.
-Oj nic.-odpowiedziała dziewczyna.
-Mów.
-No bo... to wszystko przez te Walentynki.
-Myślałam ,że lubisz to święto.
-Lubiłam ,ale teraz.. mam tego dość.... wszędzie się tylko obściskują , no po prostu tego nienawidzę ! Nie sądzisz że to głupie ?
-Dorota ...- Wiktoria próbowała jej przerwać.
-Ci ludzie sprawiają ,że to święto traci sens ! Nie rozumiem tego ! To głupie !
-Dorota ?
-A gdzie święto dla samotnych ? Oni też tego potrzebują ! I najlepiej zaraz po Walentynkach żeby wyciągnąć z tego przygnębienia ! Ja chcę takie święto ,bo czuję się naprawdę samotna..
-Dorota !
-Co ?
-Chodź do niego- przyjaciółka wskazała na chłopaka ,jakby smutnego ,który stoi przy szafce.
-Ale po co ?-zdążyła tylko zapytać Dorota.
Podeszły do wskazanego chłopaka który przestraszony schował coś za plecami.
-Pokaż jej to.-powiedziała Wiktoria do chłopaka.
-Ale ..ja ..
-Maks nie wygłupiaj się ! Uwierz mi nie pożałujesz .-powiedziała.
Maks wyciągnął więc zza pleców ,małą ,białą różę.
-To dla Ciebie.-powiedział tylko do Doroty.
Dziewczyna stała osłupiała.
-Ale ...jak to ?-zdążyła jedynie wykrztusić.
-No ja przepraszam... nie wiedziałem że tak nienawidzisz tego święta, ale szkoda mi trochę bo specjalnie pojechałem po to do najlepszej kwiaciarni w mieście.
-To nie porozumienie ! -powiedziała Wiktoria i zwróciła się do Doroty.-stał za Tobą kiedy to mówiłaś ,próbowałam Ci powiedzieć ale Ty gadałaś jak najęta.-potem zwróciła się do Maksa. -Słyszałeś tylko pierwszą część rozmowy i ominęło Cię to ,jak powiedziała ,że nie lubi tego święta bo czuje się bardzo samotna.


Teraz Maks bez wahania pocałował Dorotę i powiedział :
-Kocham Cię.
Dziewczyna przytuliła się do chłopaka.
-Wiecie co ? Myślę ,że chyba polubię to święto.- Powiedziała dziewczyna i się uśmiechnęła.

_______________________________________________________

Tak tematycznie na 14 lutego Mam nadzieję że się podoba ,starałam się troszkę dłużej
  • awatar ι ℓσνє уσυ ❤: więcej takich :*
  • awatar DreamWorks: @Gość z anonima ,nazwano mnie debilką za zwykłą ludzką pomyłkę... ale się przejełam :OOOO
  • awatar ciasteczko228: Myślałam, że nie dojdę do końca,ze względu na ilość tekstuuuu, ale tak przyjemnie się czytało :3 też chcę tak jak Dorota <3 jedyne co bym zmieniła to ostatnie zdanie :P nie żeby było złe, ale ono tu nie pasuje i jest przewidywane. Czekam na inne opowiadania twojego autorstwa @.@
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Mam pomysł. Od teraz ona to będzie Dorota ,a on będzie Maks ,bo trudno mi to odmieniać i się gubię Okej ?
 

 
Ona nie czuję nicości właśnie chociaż powinna (zna ten stan) .. rozum odmawia... ale serce... ono nadal kocha. I nie potrafi, no po prostu nie potrafi przestać...
chociaż pustka jest równie zła.
Jak już mówiła zna ten stan.
i nie wie co gorsze.

______________________________________________________

Tak bardzo króciutko ale to taka przystawka przed czymś dłuższym.

~DreamWorks
 

 
Najgorsze jest to że zawsze istnieje nadzieja.Tak jest było i będzie. Mimo, że pozostawiamy historię gdzieś daleko w tyle, to bohaterowie i tak zostają.
Do takiego wniosku doszła Ona. Po prostu nie przestawała o nim myśleć. Niby miała go gdzieś ,ale kiedy przestała go widywać zatęskniła. Dlaczego tak bardzo za nim i za jego błękitnymi oczami tęskniła? On zrobił wiele złego. Teraz ona przez niego cierpiała. Jednak jeszcze bardziej cierpiała nie widząc go.
Musiała się z nim spotkać. Chciała powiedzieć mu wiele. Nie wszystko musiał zaakceptować. Mimo tego nie wytrzymywała już dłużej ,więc musiała.Życie bez niego stało się monotonnością.

Życie to książka, a miłość to rozdział, który ciągnie się w nieskonczoność.

________________________________________________________

Mam nadzieję, że się podoba. Opowiadanie które ma być długie stoi w miejscu . Wszystko przez te ferie Dzisiaj nie będzie piosenki ale następnym razem dodam ;*

~DreamWorks
 

 
Dzień się niczym nie wyróżniał a jednak był piękny. Dzisiaj powrót do szkoły ,do miejsca w którym tyle rzeczy się dzieje, które tętni życiem. Szkoła była mała jednak jak na standardy małego miasteczka wystarczała.Było tam z 400 osób, a ona tęskniła do trzech , może czterech ,a ona myślała tylko o jednej.Tak długo się z nim nie widziała, że ona zdążyła już sobie dać z nim spokój, bo wiedziała, że jeśli da się tak łatwo to nic z tego nie wyjdzie. Była bardzo ciekawa czy tym razem On będzie tam stał.Do tej pory stał tam prawie codziennie, ale z nim nigdy nic nie wiadomo. Może zdążył już się odzwyczaić ?
I wtedy weszła do szkoły.
Spojrzała na szafki i puste miejsce obok nich. Nie było go. Bynajmniej nie w tym miejscu.
Mimo, że myślała iż przestał być dla niej ważny tak z tydzień temu , to skrycie wierzyła w to, że może jest jeszcze szansa.
Teraz nadzieja na to spłonęła. Jej twarz przeszła z promiennego uśmiechu w lekki grymas, ale że nie było to do niej podobne i wszyscy pytaliby "co się stało?" udając troskę, zmieniła ten grymas na coś w rodzaju uśmiechu.
Podeszła do szafki i gdy odwiesiła kurtkę nagle poczuła czyjś oddech na sobie ,a potem uścisk.
To był On.
Pocałował ją lekko w policzek, a ona odwróciła głowę lekko w bok i uśmiechnęła się.
Jego niebieskie oczy wpatrywały się w nią ciepło, a uśmiech (o mój Boże te dołeczki, które tak uwielbiała !) zdradzał, że był lekko podenerwowany jednak równie szczęśliwy co ona.
Kiedy oderwała od niego wzrok wybuchnęła śmiechem.
Powodem tego były 3 pary oczu wpatrzone w ich jak w ufo.
Tylko jej przyjaciółka nie okazała zdziwienia.
Jej koleżanki nie miały o niczym pojęcia.Wszystko co wskazywało na to, że coś pomiędzy nimi jest działo się poza szkołą, więc skąd mogły to wiedzieć ?
Chłopak puścił ją w końcu również śmiejąc się pod nosem.
Ona była szczęśliwa, ale wiedziała ,że to nie potrwa długo.Zaraz zaczną się plotki o tym, że On jest od niej starszy. Dlaczego dla ludzi tak ważny jest wiek ? Ona i On byli szczęśliwi i na razie tylko to się liczyło.


_______________________________________________________
Pracuje nad jednym trochę dłuższym opowiadaniem, bd pewnie pod koniec tygodnia czy jakoś tak.

Co do tego opowiadanie wyszło trochę dziwnie. Tak inaczej moim zdaniem Ale komentarz pozostawiam już wam ;*

~DreamWorks
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Każdy zna jakiegoś przystojnego chłopaka, który jest podrywaczem. Zdarzyła się jedna na 10 ,która się w nim nie zakochała .Była to jej przyjaciółka.
Ale dlaczego ona nie była tą jedną z dziesięciu ? To pytanie codziennie sobie zadawała.
Ilekroć ona chce o nim zapomnieć on do niej pisze i wszystko wraca jak bumerang.
Pierwszy raz chyba się tak mocno zakochała.Dlatego też nie rozumiała tej walki, która działa się wewnątrz niej.
Kiedy jedna część próbuje o nim zapomnieć, druga o nim śni.
W każdym z nas chyba jest taka walka. Jedna część nazywa się "rozum" ,a druga "serce".
Cóż bitwa rozpoczyna się prędzej czy później , czasami bywa uśpiona ,ale w niej rozpętała się po raz pierwszy.
Wszystko zaczęło ją nagle przytłaczać , zaczęło się życie ,nawet przyjaciółką była marną.
Jedynie świadomość ,że kiedyś znajdzie się ktoś dla kogo będzie bardzo ważna, dodawała jej otuchy.

______________________________________________________

Dzisiaj za dużo smutasów, ale jestem dość humorystycznym typem "pisarki" więc pisze w odpowiedzi do nastroju. Jutro postaram się już o coś romantycznego i śmiesznego

Co do piosenki , teledysk jest debilny ,ale utwór piękny <3
~DreamWorks
  • awatar kirjatoukka: Nieźle. Akurat na czasie temat dla mnie. ;)
  • awatar Ta co chce się odchudzić :): Wow...ujęłaś to w kilku zdaniach tak, że da się to zrozumieć bez problemu....miałam tak samo...DOKŁADNIE tak samo.....zapraszam do mnie :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Ona siedziała na swoim łóżku, z koleżanką. Milczały i milczały, aż w końcu ona podsumowała rozmowę słowami:

-Ja się poddaje. I tak już za długo walczyłam. Niech żyje z nią ,jej cynizmem i humorami. Ja mam dość .On mnie po prostu niszczy , ja nie mam czasu na jego fochy. Jeśli on chce sie zachowywać jak dziecko to dobrze. Ja mam to gdzieś.
-A więc to koniec? -zapytała koleżanka.
-Tak to koniec, ale też i początek.
-Jak to?
-Bo widzisz, nawet jak już przestanę kochać jego, to pojawi się zaraz jakiś drugi. Mam nadzieję, że będzie lepszy, ale znając moje szczęście.. to tylko nadzieja.

______________________________________________________

Tak bardzo krótko w porównaniu z moimi poprzednimi opowiadaniami, ale to też ma przesłanie i to nawet głębsze od tamtych.

~DreamWorks
  • awatar modelinkiwerki: Krótkie ale cudowne. I ta piosenka tak pasuje.
  • awatar Tylko ty!: A każdemu powtarzam,że trzba walczyć do końca... Jednak te krótkie opowiadanie daje do myślenia. -Pareo
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Przyszła do szkoły pełna nadziei ,ale jednocześnie nie kryła złości.Jak można od trzech dni nie dawać znaku życia ? On wiedział, że ona jest często na Facebooku, mógł napisać, a jednak tego nie zrobił. Czy Ulka jest naprawdę ładniejsza od niej ? Nie, przecież Ulka zawsze uchodziła za niezbyt ładną.Więc po co on to robił ? Po co podrywał inną, chociaż wie jak cholernie jej na nim zależy ? Mimo wszystko lubiła Ulkę. Tylko jej uczucia mieszały się, bo jednocześnie kochała i nienawidziła jego.
Stał przy szafkach. Jak zwykle niby od nie chcenia powiedział "Hej" jakby bardziej do Ulki, ale zerkał na nią.
Ona nie kryła się i spojrzała na niego ze złością i cynizmem jednocześnie odpowiadając mu "Hej". Dała mu do zrozumienia, że to koniec ich rozmowy, kiedy popatrzyła niewinnie na Ulkę i zapytała jak co dzień :
-Co teraz mamy ?
-Nie wiem-odparła Ulka.
-A gdzie mamy to "nie wiem" ?-zapytała ponownie.
-Po co się mnie pytasz jak wiesz, że nie wiem ?-odpowiedziała jak zwykle złośliwie Ulka.

Ona była do tego przyzwyczajona.Wkurzało ją to zachowanie Ulki, ale wytrzymywała, bo w sumie to trzymała z nią dobry kontakt.
Kiedy Ulka już poszła, ona miała też taki zamiar, ale On, który stał koło szafek w dalszym ciągu, ją zatrzymał.
-O co Ci chodzi ?-zapytał.
-O nic.-odpowiedziała.
Zwykle to byłby koniec rozmowy, ale tym razem on powiedział :
-Chodź na przedsionek.
Przedsionek to było takie miejsce gdzie wchodziło się z dworu i potem były następne drzwi na korytarz. Każda szkoła chyba ma taki przedsionek, ale w tej szkole była tam jeszcze ławka i często tam siadano.Był jeszcze tam zwykle dyżurujący nauczyciel, ale nie dzisiaj.
Dzisiaj w przedsionku było zupełnie pusto.
On przeszedł tam gdzie,żaden nauczyciel na korytarzu nie mógł ich zobaczyć.
-O co Ci chodzi? -zapytał ponownie.
-O to, że nie można się mną bawić.Ignorujesz mnie ? Co to ma być? Jakaś zabawa w kotka i myszkę ?No cóż, ja niestety się niestety w to...-nie dokończyła.
Przeszkodził jej w tym długi i namiętny pocałunek.

_____________________________________________________

To tak w odnośnie do tych, którzy chodzą do szkoły i wrócą do niej po przerwie świątecznej, albo tej trzy dniowej. Zawsze ma się powód żeby wrócić do szkoły i nie koniecznie muszą to być lekcje
~DreamWorks
 

 
Były wakacje.Siedzieli pod białym zaniedbanym i starym budynkiem zwanym "świetlicą". To była cała ekipa :
On,ona,jej siostra wraz z koleżanką i jego kolega.
Ona była najmłodsza z całego towarzystwa.
-Idziemy ?- zapytał tylko ją, bo dochodziła już 21.
Nie byli parą.Ktoś musiał ją odprowadzić, bo było już ciemno i On się zaoferował, (żeby zaimponować jej siostrze) ,że ją odprowadzi.Potem odprowadzał ją za każdym razem kiedy tam byli.

To był ten wieczór kiedy On zrozumiał, że jej siostra nigdy go nie zechce.Ona dostrzegła wtedy w nim tą wrażliwość, której przedtem (chociaż znali się już 2 lata) w nim nie widziała.

No co tu dużo mówić ,on był zdruzgotany.
Szli w świetle gwiazd i gadali o niczym lub o wszystkim jak kto woli to nazwać.
Gdy byli już w połowie drogi, jej siostra krzyknęła biegnąc :
-Zaraz ! Zaczekajcie !
Oni spojrzeli na nią zaskoczeni ,On z wyrazem nadziei ,ona po prostu zaskoczona.
-Dorota ,masz moją kurtkę .Oddaj ją.-powiedziała siostra.
Nie patrzyła na to, że było strasznie zimno, a przed nimi była jeszcze połowa drogi.Jej siostra czasami bywała straszną egoistką.
Ona nie mogła postąpić inaczej ,oddała kurtkę siostrze, a kiedy ta odbiegła ,stało się coś co może zadecydowało o jej przyszłości.
On spojrzał na odbiegającą dziewczynę bardzo zirytowany i podszedł do Doroty.
Ona nieco zdenerwowana usłyszała jego głos:
-Chcesz moją bluzę?
-Ale będzie Ci zimno.-odparła.
On zbył to tłumaczenie i podał dziewczynie ubranie.Potem opowiedział jej zabawną historię o tym, że raz było mu dużo zimniej niż teraz ,ale musiał wytrzymać.
Podeszli pod jej dom. Dzisiaj on odprowadził ją dalej niż zwykle ,pod same drzwi.
-Dorota ? Mogłabyś oddać mi bluzę?-zapytał.
Teraz ona spostrzegła ,że mimo iż stali na schodach ,chłopak stał blisko niej.
Rzuciła mu bluzę i jednocześnie ich spojrzenia się spotkały.

Kto wie może gdyby podeszła bliżej..

Ale nie podeszła i teraz już nic nie wie.

_____________________________________________________

To jedno z moich ulubionych opowiadań ,które napisałam dawno temu. Ma w sobie jakiś dziwny urok.

~DreamWorks
 

 
17 dni. Czy to dużo ? Cóż dla mnie na pewno. Czas wydaje się wydłużony kiedy jest się daleko od osoby ,którą się kocha. Ale ja radziłam sobie z tym nawet dobrze. Ukrywałam się pod skorupą uśmiechu. W środku byłam w stanie bliżej nie określonym. Było mi wszystko jedno.Teraz skupiłam się wokół jednej myśli :Że za kilka dni znowu go zobaczę.Przecząc sama sobie do tamtej myśli dochodziła jeszcze druga : Ale czy właśnie tego pragnę? No bo .. gdyby on za mną tęsknił to by napisał. W sumie nie jesteśmy razem ,ale mało brakowało. Oczywiście ,zaczepia mnie na facebooku (zaskakujące dokąd ten świat zmierza skoro wszystko kręci się wokół tego portalu) ,ale zaraz potem wylogowuje się.Czy on za mną tęskni tak samo jak ja za nim? ... Słyszałam wiele historii w których podrywał jakąś dziewczynę ,ale nigdy nie słyszałam ,żeby robił to tak długo. Może jednak ja się mylę ? Może on mnie wogóle nie podrywa ?
Jedno jest pewne. Nigdy go nie zrozumiem ,a ten stan zwany melancholią będzie nadal walczył z tą skorupą ,która kiedyś pęknie.
I wtedy nie będzie już tak wesoło.

______________________________________________________

Jak widzicie ,będą tu też gościć trochę smutniejsze wątki. Ale przecież życie nie składa się z samych szczęśliwych chwil .Czasem przyda się też cierpienie.

~DreamWorks
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Nie mogłem już dłużej znieść tej rozłąki. Wziąłem rower .Podczas jazdy myślałem o tym jak absurdalny był powód naszej kłótni. Gdzie zmierzałem ? Odpowiedź sama nasunęła się niczym błyskawica gdy zobaczyłem jej dom. Zadzwoniłem do drzwi. Los chciał aby otworzyła mi właśnie ona ; to co zobaczyłem było zaskakujące. Oto przede mną stanęła średniego wzrostu dziewczyna ,dość zaniedbana ,powiedziałbym nawet ,że bardzo. Miała zdarty lakier z paznokci ,włosy w nie ładzie , ubrana była w za dużą szarą bluzę z ciasteczkowym potworem i fioletowe ,powyciągane dresy . Na policzku miała plamę z Nutelli , była kompletnie bez makijażu ,a jej wyraz twarzy zdradzał że jest dosyć zawstydzona tym jak wygląda.... Ja jednak podszedłem do niej i powiedziałem : Teraz kocham Cię jeszcze bardziej niż przedtem ,bo wiem ,że nawet w najgorszych ciuchach jesteś dla mnie najpiękniejsza.
Te słowa były prawdą , która uderzyła mnie tak mocno ,że po prostu zanim ona zdążyła coś powiedzieć i jedynie podniosła głowę ,podszedłem bliżej i ją pocałowałem. Ona nie opierała się . Nie wiem może tylko dla mnie ten pocałunek był taki wyjątkowy ,bo czułem się jakbym po raz drugi się w niej zakochał.

_______________________________________________________

I jak się podobało ? Mam nadzieję, że się to udało. Wpisy będę dodawać nieregularnie jak coś mi przyjdzie do głowy.

~DreamWorks